Wymyślił napad, bo bał się żony. Mowa o 29-letnim zielonogórzaninie, który "przepił" pieniądze i telefon komórkowy, ale bał się o tym powiedzieć szanownej małżonce. W związku z tym stawił się na policji i poinformował o rozboju. Teraz odpowie za składanie fałszywych zeznań.
Zielonogórska prokuratura skierowała przeciwko mężczyźnie akt oskarżenia do sądu.
Do zdarzenia doszło w grudniu ub. roku. Mężczyzna zgłosił, że został napadnięty i okradziony przez nieznanych mężczyzn. Ich łupem miało paść blisko 2 tys. złotych i telefon komórkowy. Prowadzone postępowanie nie doprowadziło do ustalenia i pojmania sprawców, wyszło za to na jaw, że skradziony telefon tak naprawdę został sprzedany koledze rzekomo okradzionego.
Pieniądze z transakcji 29-latek przeznaczył na napoje "wyskokowe". Dlaczego wymyślił całą historię? Bo jak powiedział... bał się ujawnić prawdę przed żoną.